To jak dzisiaj tniemy ?

Takie pytanie często słyszymy zasiadając na fotelu w salonie fryzjerskim, a w odpowiedzi często padają słowa – „tak jak ostatnio”. Umówmy się, często wychodzi inaczej. Chyba nie da się obciąć włosów dwa razy w ten sam sposób.

Owszem fryzjer to magik, który na podstawie daty ostatniej wizyty jest w stanie określić stan naszego owłosienia na głowie w tamtym czasie.

Pomocą w takich wypadkach jest wykonanie zdjęcia zaraz po wizycie u fryzjera i pokazanie go następnym razem. Problem w tym, że raz trzeba o tym zawsze pamiętać, dwa jedno zdjęcie selfie niekoniecznie odda szczegóły naszej nowej fryzury, które okażą się niezbędne przy następnym cięciu.

Lepszym rozwiązaniem może być wprowadzenie standardu w salonach fryzjerskich, że po każdym ścięciu wykonywanych jest kilka zdjęć głowy. Tak jak standardem jest wręczanie lusterka dla Klienta, żeby obejrzał sobie czy fryzura mu pasuje.

Takie zdjęcia byłby przypisane do konta Klienta w salonie fryzjerskim. Przy następnej wizycie fryzjer odpala tablet lub telefon i pokazuje nam historię naszych fryzur u niego a my wybieramy taką która w danym czasie nam pasuje.

Aplikację widzę jako saas przypisany do danego salonu fryzjerskiego. Dzięki temu salon zyskuje silne narzędzie lojalnościowe, bo historia strzyżeń danego Klienta jest własnie u niego.

A abonament rzędu 39 $ miesięcznie dla salonu fryzjerskiego, dzięki któremu wiąże się ze swoimi Klientami, to chyba nie jest wygórowana cena, co ?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.